RSS
 

1.Próby pisania ? Czemu nie ?

15 lip

Tak sobie sama siedzę i myślę (tak zdarza się ) , że od kąt pamiętam chciałam napisać książkę .I teraz jak już spełniam swoje marzenia , czemu miała bym nie spróbować ? Może takie marzenie jest w moim wypadku nie realne , bo jak to się mówi mam ciężkie pióro do pisania opowiadań tylko czemu mam nie próbować ? A więc postanowiłam , że spróbuje zawsze coś zostanie jak nie wyjdzie mi ta książka jakaś pamiątka , a może jak będę starsza wrócę do niej i napisze pierwszą i ostatnią książkę . Na pewno nie będę drugą autorką Harrego Pottera chociaż może się komuś to co ja pisze spodoba i go zainteresuje . Będę co jakiś czas wstawiać tu fragmenty tego co już nabazgrałam . I w tedy proszę o wyrozumiałość i opinie na temat tego co tu dodam te pozytywne i te negatywne . Będę się starać pisać ciekawie i może komuś z was przypadnie to do gustu i będzie mnie częściej tu odwiedzał .

Dzisiaj pierwszy fragment mojej weny twórczej . Miłego czytania :)

 

 

‘’ Czuje, że ktoś nad mana stoi. Chce się wyrwać z tego, ale nie mam dość sił. Każda próba jakiegokolwiek ruchu wywołuje straszliwy ból. Czuje jego satysfakcje, tak to musi być mężczyzna, staram się wyrwach, jestem świadoma tego, co robię. Przypominam sobie, że ja śnie.’’ – Nadia gwałtownie się budzi, siada na łóżku Ścieszko oddycha walczy o każdy oddech. Po paru minutach odzyskuje panowanie nad sobą. Wstaje kreci jej się w głowie idzie do kuchni się napić, odstawia pusta szklankę do zlewu, Idzie spać, ale już bez żadnych snów.

 

01.09.2011R.

Od dziś zaczynam piach pamiętnik. A dla tego, że uważam początek roku szkolnego za idealny do rozpoczęcia nowego życia. Początek roku szkolnego jest dla każdego nastolatka zamknięciem pewnego rozdziału i zaczęcie nowego.

Zacznijmy od początku:

Jestem Nadia mam 17 lat. Mieszkam w małym domu, który ma 2 sypialnie łazienkę, kuchnio-salon i małe podwórko. Ja z moim tata naszym owczarkiem Neronem przeprowadziliśmy się tu na początku wakacji z mojego powodu, ale to nie istotne.

A wracając do tematu. Zaczynam nowa szkołę. Lubię czytać, malować, a przede wszystkim grac na gitarze to mnie uspokaja i odpręża. Moje talenty odziedziczyłam po rodzinie od strony mamy tam każdy jest utalentowany i ma dusze artysty. I to chyba wszystko o moje osobie. Wrócę do ciebie pamiętniku wieczorem jak wrócę z rozpoczęcia roku szkolnego.

Wieczór

 

 

Kochany pamiętniku trudno być ‘’ Nowa ‘‘. Wszyscy się na ciebie patrzą i na twoje fioletowe włosy. Czujesz się przygnieciony przez spojrzenia oczu wpatrzonych w ciebie z niechęcią i wyższością nad tobą. Nigdy nie byłam osobą popularna i lubianą, ale jakoś mnie to nie interesowało, bo miałam swoich przyjaciół, a tu jestem sama.

 

Może teraz trochę o szkole, no, więc tak szkoła jak każda inna dużo ludzi: gwiazdy szkolne, ku-joni i ci, co nikt na nich uwagi nie zwraca itd.

 

Gdy dotarłam do szkoły właśnie trwał apel, wszyscy byli zebrani na boisku szkolnym, dyrektor właśnie coś mówił o nauce i wakacjach. Stanęłam koło jakiegoś chłopaka i się rozglądałam pierwsze osoby zaczynały się na mnie gapić i posyłać mordercze spojrzenia. Dyrektor nas pożegnał i kazał udać się do klas ‘’ super gdzie ja mam iść ‘’zaczepiłam tego chłopaka obok mnie.

 

- hej powiedz mi jak się dostane do klasy Pani Prus?

 

Popatrzył się na mnie z uśmiechem.

 

-Akurat dobrze w trafiłaś tez idę do jej klasy. Ty jesteś? Bo Cię nie koja że jakoś nowa?

 

- Tak, jestem nowa Nadia miło mi – podałam mu rękę i uśmiechnęłam się do niego.

 

- ja jestem Marcel, chodzimy ona nie lubi spóźnień.

 

Zaczął iść ja za nim próbowałam do równać mu kroku. Gdy weszliśmy do klasy, pociągnął mnie do swojej ławki i posadził pod ścianą. Pani Prus, która wygląda jak żaba zaczęła mówić o zmianach w szkole, pytała jak mniemy wakacje, rozdała plan lekcji i na koniec zostawiła mnie.

 

- Kochani to jest Nadia – pokazała na mnie – Macie być dla mniej mili i jej pomóc za klimatyzować się. Nadio proszę przedstaw się nam i powiedz coś o sobie.

 

Wstałam.

 

- Cześć jestem Nadia Głowacka przeprowadziłam się z Krakowa tu. –Usiadłam nic więcej nie powiedziałam. Nie muszą wiedzieć nic o mnie ważne, że ty wiesz.

 

Nauczycielka nas pożegnała wyszłam z klasy pierwsza i udałam się do wyjścia, za mną zaczął krzyczeć Marcel żebym zaczekała. Zatrzymałam się.

 

- Czekaj! Hej to jest Sara chodzi z nami do klasy – przedstawił mi trochę wyższą od mnie blond dziewczynę –chcesz iść z nami do baru gdzie się wszyscy zbierają?

 

-, Dzięki ale nie mam czasu dzisiaj, jestem umówiona z tatą na obiad i na zakupy szkolne. Może inny razem, Na razie.

 

Odwróciłam się i poszłam nawet nie poczekałam na ich reakcje trochę się z tym źle czuje jutro ich przeproszę.

 

Spotkałam się z tatą i zrobiliśmy zakupy. A teraz idę spać, bo jutro czekają mnie inne przygody do opisania.

 

 

Nie mam jeszcze tytułu dla niej ale z czasem sam mi wpadnie do głowy .

 

 
Komentarze (3)

Napisane przez w kategorii książki, społeczność, Życie

 

Tags: , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Kasia Dudziak

    16 lipca 2014 o 02:20

    Trzymam kciuki za Ciebie. Ja jestem w trakcie pisania. Już dwa lata pisze. Mam nadzieje, że kiedyś skończę i uda mi się ją wydać. Podoba mi się to co piszesz. Fajny styl i płynny język. Też nie lubię opowiadań. Pozdrawiam.

     
    • Madeleine

      16 lipca 2014 o 12:12

      Dziękuje bardzo . Dla mnie liczy się każde pozytywne słowo . Pozdrawiam :)

       
  2. ~Mandragora

    23 lipca 2014 o 10:07

    Całkiem nieźle ci to wyszło :)
    Ja również nie znoszę opowiadań. Krótka forma jest dla mnie nie do ogarnięcia… Nie umiem napisać historii, która zamakałaby się na góra kilku stronach. ;)
    Proponuję na przyszłość justować tekst i zmniejszyć trochę odstępy pomiędzy wersetami i w dialogach :) w ten sposób odbiorcy będzie łatwiej czytać.

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie.