RSS
 

Odczucia i rozważania młodej mamy

15 maj

Czuję się dziwnie zmartwiona tym co będzie dalej . Boje się , że zostanę sama i sobie nie poradzę . Każda taka mysl przyprawia mnie o dreszcze wiem , że to nigdy się nie stanie , a nawet jeśli jestem silną kobietą nie z takimi sprawami już się zmagałam . Staram się jak mogę utrzymać mój związek , żeby nie wygasło to co powstało 4 lata temu ale to trudno walczyć o coś samemu . Ja się staram , a o nie rozumiem praca , dziecko ale ja tez jestem częścią jego życia z każdą chwilą coraz mnie się czyje jego rodziną . Próbuje go zaskakiwać np wysyłam mu esmsy z różnymi tekstami dotyczącymi naszego związku ale to nie działa . Nie chce aby ten płomyk zgasł już tak czuje się samotna . Siedzę w domu w 4 ścianach z dzieckiem nie wychodzę do ludzi , a moje 2 przyjaciółki mieszkają gdzieś indziej jeszcze jak chodziłam do szkoły to się na parę godzin urywałam z domu , a teraz … nie mam gdzie i do kogo każdy ma swoje życie a ja tez nie jestem osobą która lubi się wpraszać tam gdzie mnie nie chcą . Patrząc na moich chłopaków czuje się szczęśliwa ale gdy już zostaje sama to pochłaniają mnie straszne myśli , że czasami płacze przez nie . Chce to zmienić ale nie potrafię kocham go i chce z nim być . Tylko czy to ma sens ? Za każdym razem mówi mi , że mnie kocha i jestem dla niego ważna tylko , że ja tego nie czuję . Jeszcze przez ciąże , a w sumie po ciąży nabawiłam się kompleksów , patrząc na siebie widzę te cholerne roztępy na ciele i kilogramy chociaż już straciłam 14 kg po prostu czuję się brzydka . Właśnie K ciotka powiedział mi ” Nie przejmuj się jak wyglądasz , najważniejsze że ten mały chłopczyk jest na świecie ” wiem , że ma racje ale nie potrafię się z tym pogodzić , że do końca życia będę skazana na moje ciało .Nie żałuje że urodziłam , żałuje że się tak zapuściłam w ciąży . Wszyscy mówią , ze wyglądam ładnie po ciąż ale większość z nich nie widziała mojego 20 letniego ciała , a całe życie przed mną . Czuję się strasznie z tym i dla tego unikam dużych luster jak ognia . Jedynie co trzyma mnie na duchu jest uśmiech mojego Roszka każdego dnia i świadomość tego , że chce go wychować na mądrego , kulturalnego i szczęśliwego mężczyznę .

Troskliwi rodzice mają na uwadze
przede wszystkim dobro swych dzieci.
Ich nieszczęścia są dla nich
o wiele boleśniejsze aniżeli własne.
autor: Johann P. Hebel
 

Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz