RSS
 

Archiwum - Czerwiec, 2015

”Minionki” rozrabiają tak pewnie chciało by się

28 cze

Wczoraj od prawie roku byliśmy z chłopakiem w kinie właśnie jak tytuł wpisu mówi na ” Minionkach ” bajka dla dzieci ale można się uśmiać polecam każdemu kto chce trochę się wyluzować od codziennych spraw .Roch został z babcią L i chrzestną , a ja z chłopakiem mieliśmy czas dla siebie od tak dawna nigdzie nie byliśmy we dwoje już pomału to nas oboje męczyło . Wczoraj udało nam się naładować baterie . może dla nie których małą rzecz wyjście do kina ale my nie możemy sobie na to pozwalać często wiadomo czemu (pieniążki) . Mały miał super opiekę i nie pierwszy raz był pod ich opieką ale nie na tak długo .Trochę potem śmierdział fajkami i był kompany z dwojoną ilością płynów i mydełek  ,  niestety oby dwie palą ale na szczęście przy małym nie ale tak u nich w domu czuć fajki ale tak to jest że 4 osoby palą w małym mieszkaniu , ja nie jestem nauczona bo u mnie w domu nigdy się nie paliło . Na sali kinowej same dzieci z rodzicami i tu miałam małe zaskoczenie , że bardzo dużo było tatusiów ze swoimi pociechami bez mam może mamy latały po sklepach bo to wyprzedaże albo po prostu ojcowie spędzali dzień z dziećmi to mi się bardzo podobało , że nie wszędzie musi być mama . Już nie mogę się doczekać kiedy będę tak jeździć ze swoimi chłopakami na bajki . A mały Guguś ma dzisiaj chyba ostateczną walkę z pierwszym zębem bo nic dzisiaj nie robi tylko płacze i marudzi już by mógł mu wyjść i by się moje słonko nie męczyło . Każdemu rodzicowi polecam takie małe wypady do kina a nawet na spacer ja z chłopakiem czasami zostawialiśmy małego z moją mama i  szliśmy na czereśnie bo wózkiem się tam nie dojedzie chociaż tylko na pół godziny ale to już coś .

Kończę już bo czas ululać małego kochanego marudę .

 

20 letnia mama …

25 cze

Od 6 dni jestem 20 latkom . Trochę to dziwne i przerażające zawsze bałam się tej magicznej cyfry ,a teraz mój dowód wskazuje , że mam 20 lat . 20 lat i 6 miesięczne dziecko jak ktoś by mi powiedział w moje 18 urodziny , że jak skończę tyle lat ile mam że będę mamą to bym chyba tego kogoś wyśmiała . W tedy myślałam , że będę się przygotowywać to poprawki z matury albo jak by mi się udało to szukała pracy i może jakiś studiów . Nigdy by mi do głowy nie przyszło , że będę mama w tak młodym wieku . Planowałam dziecko w wieku 24-25 lat nie tak szybko ale los czasami płata figle . Widocznie takie moje przeznaczenie . Kto by pomyślał . Cieszy mnie to , że akurat tak się ułożyło moje życie . Teraz ja trwa ta kampania za młoda na dziecko , za stara na dziecko i tu jest haczyk to kiedy jest dobry moment . Ja osobiście uważam , że to kobiety utrudniają sobie życie dla każdej kobiety nie ma idealnego momentu . Młode kobiety które mają dzieci lub są w ciąży pewnie wpadły bo kto by w młodym wiek chciał dziecko ? Chociaż może akurat któraś chciała być młodą mama tak jak ja . 2 lata temu nie wiedziałam , że chce być młodą mamą ale rok temu już tak i się udało jestem młodą mamą . I co jest źle ? Nie , nie żałuje swojej decyzji może nie napisałam matury ale skończyłam szkołę ,ale czy to będzie się wpływać na dorastającego Rocha nie sądzę raczej nie będzie się patrzył na moje wykształcenie , a może kiedyś napisze ta maturę i pójdę na studia nie zamierzam planować na przyszłość . Starsze kobiety moim zdaniem chcą zostać później mamami , bo chcą się spełnić zawodowo , najpierw chcą spełnić swoje marzenia ich też nie ma co oceniać bo są różne sytuacje życiowe . Mnie mama urodziła w wieku 40 lat i jestem wpadką mama mi tego w twarz nie powiedział ale mój tato tak :) Chociaż już miałam rodzeństwo i to o wiele starsze . Moja siostra urodziła syna wieku 38 lat ponieważ przez wiele lat starała się o nie , moja bratowa urodziła swoje pierwsze dziecko w wieku 33 lat , bo najpierw chciała się spełnić zawodowo znam jeszcze parę przypadków ale te są 3 różne . Dla tego każda kobieta ma plan na siebie i trzeba to uszanować . Może to nie trzyma się tematu moich 20 urodzin ale po prostu pisze na bieżąco z głowy . A więc tak na koniec cieszy mnie to , że jestem młodą mamą .

 

dziwne pytania

11 cze

Przypomniałam sobie przed chwilą film ” Gorączka sobotniej nocy ” ,a szczególnie jedną a scena zapadła mi w pamięci i to ta w której jest gwałt . Nie potrafię sobie wyobrazić co czuła tą kobietą ale bardziej mnie zastanawia co ci faceci mieli za przyjemność w ogóle co ci faceci gwałciciele mają za przyjemność przy popierające się kobiecie nie rozumiem tego . Co taki facet sobie myśli ? I jak w ogóle tal można to dla mnie nie do pojęcia ja bym się czuła fatalnie na miejscu faceta i od razu by mi się wszystkiego odechcialo a oni się pchają nie wiadomo po jaką cholerę . Czy tak naprawdę jest ze jak facetowi się chce to o niczym innym nie myśli ? A szczególnie jak jest pijany to musi zaspokoić te swoje chcice  ? Staram się to jakoś ogarnąć ale nie potrafię to przekracza mój tok rozumowania to jest coś nie do pojęcia . Naprawdę nie rozumiem i po namyśle chyba nie chce zrozumieć .

 
 

Młodzi rodzice , a starsi ludzie .

05 cze

Chyba nigdy się nie przyzwyczaję do spojrzeń ludzi na widok młodych rodziców czyli takich jak ja . Byłam wczoraj na jarmarku we Wrocławiu i szliśmy z wózkiem każdy kto nas mijał a szczególnie starsze osoby najpierw patrzyły się na wózek bo byliśmy spacerówką i mały był tyłem do nas , a potem na nas i tu na twarzy zdziwienie jeszcze nigdy nie widziałam tylu zdziwionych ludzi w ciągu dnia . Parę starszych pani nawet pokiwał głową z powątpiewaniem i to wyglądała jak ” O mój Boże szatan  w żywej postać ” . Rozmawiałam na ten temat z chłopakiem i doszliśmy do wniosku  że nie mamy pojęcia czemu się dziwią pewnie większość z nich miła dzieci w naszym wieku a nawet wcześniej ale teraz są inne czasy pewnie bym usłyszała od nich . Moja babcia też się dziwiła ale uświadomiłam ją , że moją mamę też urodziła w wieku 19 lat no i tu ją zatkałam to już nic nie komentowała .Tacy ludzie mnie przerażają to nie ich interes że mam dziecko a mam niecałe 20 lat . Pozdrowienia dla młodych rodziców którzy doszli do takich samych wniosków jak ja .  8-)

 

Najważniejsze jest nie widzialne …

01 cze

Na wstępie wszystkiego najlepszego wszystkim dzieciom małym i dużym w końcu dla swoich rodziców zawsze będziemy dziećmi .

 

Moje dziecko obchodzi dzisiaj pierwszy raz dzień dziecka i chyba wiedział , że to jego święto bo był niedobry cały dzień .

Ja czuję się fatalnie czuje się pusta taka bez życia . Na wszystko brak mi energii , nawet nie mam siły iść po szklankę wody .Jedyne pocieszenie jak na razie znajduje w moich ukochanych książkach . To właśnie jest jedno z tych dni gdy mały jest marudny , a ja jestem nie wyspana i wszystko mnie drażni i jeszcze napięcie , a to wszystko równa się wielka bomba która w każdej chwili może wybuchnąć . Może jeszcze się hormony normują , K jest w pracy po 12 h i to mnie drażni bo ja cały dzień i noc zajmuje się Rochem wiem on pracuje na nas ale brakuje mi go na codzienni w domu , nie rozumiem tego jak moja siostra wytrzymuje gdy mój szwagier jeździ do Niemiec do pracy na parę miesięcy . Ja może nie jestem przyzwyczajona do tego . A najgorsze , że czuje się winna jak czasami zdarzy mi sie wypomnieć mu prace bo wiem , że on uwielbia ją to jego hobby i praca jednocześnie i ja sama uważam bo on nigdy mi tego .. chociaż nie raz mi powiedział prosto w twarz , że jego hobby jest ważniejsze od mnie ale w tedy jeszcze nie było w planach Rocha , a my mieliśmy ciężki okres że przez 3 miesiące mieliśmy przerwę ale to juz stare dzieje . Kończę mój synek upomina się o jedzenie .Jeszcze raz wszystkiego najlepszego dzieci .