RSS
 

Każdy po­winien mieć ko­goś, z kim mógłby szczerze pomówić, bo choćby człowiek był nie wiado­mo jak dziel­ny, cza­sami czu­je się bar­dzo samotny.

04 sie

W końcu nie wytrzymałam i wszystko wygarnęłam chłopakowi . Jak się czuję po porodzie jak jestem nie szczęśliwa , że czuje się zamknięta w klatce , gdy on ma swoją wymarzoną prace i robi to co zawsze chciał , a ja jestem uwięziona z dzieckiem . Kocham mojego syna ale czuję się przywiązana nie mogę sama spędzić chociaż jednego dnia , jadę na zakupy z chłopakami , idę na spacer z chłopakami albo z małym moim chłopakiem , idę do lekarza z chłopakami . Wszędzie tylko oni … A gdzie ja jestem ? Od roku czasu nikogo nie poznałam , gdy mój chłopak co chwile kogoś poznaje . Może i mu zazdroszczę . On dużo pracuje , a jak jest w domu to wszystko niszczy co zrobiłam w nim , niszczy mój plan dnia , a potem ma jeszcze pretensje , że się go czepiam . Wygarnęłam mu , że nie czuję się kobieca , że po prostu mam problemy i potrzebuje pomocy i wsparcia , a nie jego obrażanie się to mi nie pomaga . To stwierdził , że znajdzie inną prace bo się go czepiam . To mu powiedziałam , że jest super bo na dodatek czuję się fatalnie to jeszcze chce mnie dobić wyrzutami sumienia bo zmusiłam go do rzucenia tego co kocha .Zazdroszczę mu tego , że robi to co kocha o czym zawsze marzył , a ja jestem z niczym no jedynie z dzieckiem przy boku .Wiem , że ciężko pracuje ale tu chodzi o moją psychikę , która jest po ciąży straszna . I potrzebuje wsparcia i pokazania od tej swojej drugiej , że nadal mu się podobam , że mogę na niego liczyć , że nadal widzi we mnie tą starą Magdę którą poznał 4 lata temu tylko z dodatkowymi kilogramami i rozstępami wszędzie , a nie tylko matkę swojego dziecka . 

Czasami wchodzę na fora dla kobiet i dużo tam jest takich kobiet jak ja . Więc pisząc to nie czuję się jak wariatka . Chociaż pewnie znajdą się mamy które mnie z hejtują ,że jestem zła matką i dziewczyną . Tylko , że ja już się czują tą najgorszą w domu więc można mnie dobijać śmiało .Pewnie znajdą się mamy takie jak ja , z takimi problemami jedynie mogę im współczuć tak jak sobie . Pewnie zaraz będzie , że to depresja poporodowa ale to nie to nie mam problemu z  opieką nad synem i go za nic nie winie bo to mój świat .

 
 

Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Esej-ka

    4 sierpnia 2015 o 23:39

    Po pierwsze- nie waż się o sobie mówić w ten sposób, że zła z ciebie matka, że jesteś najgorsza, etc. Nigdy w życiu! To, że chcesz czegoś więcej dowodzi właśnie, że jesteś wartościową osobą. Nic w tym dziwnego, że chcesz mieć własne życie. Nie jestem feministką, ale kobiety z dziećmi nie muszą tracić całkiem życia. Młode mamusie w swoich dzieciach widzą cały świat (nie potępiam, nie mam dzieci, mam nadzieję kiedyś być), dla niektórych to chyba ostateczne spełnienie marzeń i niczego więcej nie oczekują. A jesteśmy przecież czymś więcej! Każdy człowiek pragnie rozwoju, chce spełniać się, spotykać z ludźmi, w samotności można zdziwaczeć (powiedz to mężowi jako argument ;p). Nie wiem jak duże masz dziecko, gdzie pracuje twój mąż itd ale porozmawiaj z nim, bez wyrzutów, na spokojnie. Nie buntuję cię przeciw niemu, macie być drużyną, ale poproś go może by został czasem sam z dzieckiem, spotkaj się z koleżankami albo znajdź jakieś miejsce gdzie możesz takie spotkać. Należy ci się chwila tylko dla ciebie. To zdrowy egoizm, nie daj sobie wmówić, że postępujesz źle, bo zgorzkniejesz, a wtedy z mężem się nie dogadasz. (jeśli to nie mąż, a chłopak, to przepraszam, jakoś tak wbiło mi się do głowy). Pozdrawiam ;)