RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘Miłość’

100 lat , 100 lat dla mojego Małego księcia <3

28 gru

23.12 Mój kochany Roch skończył roczek moje serduszko kochane tak szybko dorasta , w tamtym roku o tej porze był taki malutki , a dzisiaj wszędzie go pełno . Jak ten czas leci za nim się obejrzę będę mieć wnuki i szykować się do trumny . Urodziny się udały nie było niczego co by mogło popsuć Rocha wielki dzień . Tort był po wigilii bo cała rodzina była zebrana i tak będzie co roku chyba , że gdzieś wy będziemy .

944686_926007727448044_2302230711153688899_n

 

Święta przeszły , pod choinkę dostałam złoty pierścionek w ogóle się go nie spodziewałam , a przynajmniej nie złotego , mój syn dostał tyle prezentów , że tylko chodzę i je sprzątam , chłopak dostał to co chciał i wszyscy zadowoleni . Pomału rozglądamy się za pracą za granicą na razie dla mojego chłopaka ale chyba jak każdy chcę potem dołączyć do drugiej połówki . Nic tu nas nie trzyma , a patrząc na politykę zaczynam się bać co to będzie i w jakim państwie ma dorastać moje dziecko  . Może to ucieczka ale nie chcę żyć w takim kraju jeszcze wprowadzą drugi komunizm ale na razie szukam pracy albo stażu żeby chociaż trochę podratować budżet domowy . Jesteśmy młodzi więc możemy szukać .

 

Tak , tak masz rację …. – Nie ironizuj mi …. – ale ja wiem , że masz rację

08 gru

W niedziele byłam w kinie na ”Listach do M ” fajny film , po ciąży moje hormony reagują na byle jaki większy bodziec i chce mi się płakać tak też było na listach .Tak samo jest jak zobaczę jakiś smutną scenę w życiu od razu chce mi się wyć mam nadzieje , że to mnie bo to psuje moją reputację :) zawsze byłam uważana za tą co nic nie wzrusza ,a tu zobaczę małego kotka i chce mi się płakać . Roch w ciągu dwóch miesięcy jest trzeci raz chory lekarz mówi , że to wirus  , ami się wydaje że to prze żeby b jak mu szły to właśnie był chory i dzisiaj zauważyłam następne . Zostałam dzisiaj oskarżona o nauczenie dziecka spania w łóżku ze mną – no dobra to prawda ale nie chciałam wiem , że to moja wina ale nic ja mogę jak on budzi się w nocy i koniec spania prze dwie / trzy godziny , a jak go wezmę do łóżka to 10 minut i  śpi . W łóżeczku ma mało miejsca i jak na złość śpi najlepiej mu się śpi poziomo , a w łóżku u nas się tak odwróci i śpi nie ważne ,że nogi ma na mnie albo na tacie .A oskarżył mnie mój chłopak było to coś w tym stylu :

-Nauczyłaś go spać w łóżku , ciekawe gdzie ja będę spać jak mi się nocki skończą ?

- No masz jeszcze jedno łóżko albo z nami i z Bellą (pies)

- Właśnie ja też bronisz , ja ją karce a ty ją tulasz nikt mnie tu nie słucha . Ja chce z tobą spać we dwoje , a nie całą rodzina w jednym łóżku .

Ja się tylko popatrzyłam i zaczęłam się śmiać lubię jak się oburza :) i mu to nie wychodzi . Postanowiłam dzisiaj w nocy małego nie brać do siebie ale czy mi się uda ? Nie wiem , a szczególnie teraz jak jest chory .Będę ćwiczyć to bo mi też nie na rękę z nim spać bo ja się w nocy strasznie wiercę i nie chce mu krzywdy zrobić , teraz jak mój chłopak ma nocki to jest więcej miejsca ale kiedyś te nocki się skończą . A teraz kończę i idę spać . :)

 

Żłobek , praca i inne kłopoty i strachy

30 lis

Dzisiaj zapisałam Rocha do żłobka znaczy się jest na liście oczekujących , chce go wysłać od lutego myślę , że to dobry czas będzie miał 13.5 miesiąca . A ja zaczynam intensywnie szukać pracy tak abym w lutym mogła zacząć . Już się nasiedziałam w domu teraz chce zrobić coś dla siebie , a po za tym widziałam zajebisty pierścionek :-D , a teraz mnie na niego nie stać jak zacznę pracować to sobie zafunduje tak na dobry początek . A tak na serio będzie lżej finansowo jak będziemy we dwoje pracować nawet za tą najniższą krajową . Żłobek nie wychodzi dużo za miesiąc jak mi dyrektorka powiedziała teraz rodzice płacą nie całe 200 zł bo dostał żłobek dofinansowanie ale nie wiadomo co po nowym roku ale nie będzie kosztował więcej niż 400 zł za miesiąc to chyba nie jest duży koszt ? Nie znam się bo nie szukałam w innych żłobkach , a do tego żłobka chodzi mojego brata syn . Mam nadzieje , że w lutym znajdzie się miejsce dla niego . Nawet jak by nie było miejsca i dopiero za miesiąc to od biedy moja mama by go pilnowała nie chce jej obciążać bawieniem jego , bo robi się z niego coraz większy łobuz , a mama ma swoje lata i nie ma siły biegać za nim żeby sobie krzywdy nie zrobił . Chce go wysłać do żłobka też dla tego  żeby miał styczność z dziećmi i nie zrobił się z niego dzikus . Po mało zaczynam rozumieć jak inne mamy przeżywają rozstanie z dzieckiem na te parę godzin , nie wiem czemu ale po sobie zaczynam odczuwać nawet nie za bardzo wiem jak to nazwać Rocha brak , zaczynam się bać tego oddalenia już to odczuwam jak jadę bez niego na zakupy chociaż wiem , że nic mu nie będzie a ja tylko jestem 1-2 h na zakupach . A tu postanowiłam zostawić go na 8 h wiem , że sobie da rade ale to naprawdę zaczyna mnie przerażać . Ja jeszcze 3 miesiące temu jak czytałam wpisy tych przerażonych mam mówiłam : Ja tam bym mogła zostawić Rocha na tydzień i bym nie panikowała . hahah , a teraz ja zaczynam panikować chociaż ja raczej nie panikuje bo zawsze staram się być opanowana w stresujących sytuacjach . Jeszcze to , że będę rzadziej widzieć mojego chłopaka , boje się że się oddalimy jeszcze bardziej od siebie niż teraz już tak nie jest kolorowo w najgorszym razie się rozstaniemy chociaż tego nie chcę .Wiem , że przydał by nam się odpoczynek i wspólnie spędzony czas gdzieś po za domem ale na razie to nie możliwe . Dużo w tym wpisie lęków i nie wiadomych ale czy życie nie jest wielką nie wiadomą ? Tak teraz myślę i staram się zrozumieć jakim cudem nosiłam w sobie Rocha ,a on teraz śpi smacznie w łóżeczku często przychodzi mi to na myśl jak on mógł być pod moim sercem , a teraz uśmiecha się do mnie albo wisi na mnie jak mu się kryzys włączy to jest zdumiewające i ja tego jeszcze nie ogarniam . A teraz już koniec sentymentów po co zanudzać . 

”Żaden człowiek nie zrozumie czym jest życie, czym jest świat, czym jest cokolwiek, dopóki nie będzie miał DZIECKA. Wtedy cały świat się zmienia i nic już nie jest tak, jak było do tej pory…”

 

 

Milczenie najlepsza kara ….. mały geniusz

23 lis

Od wczoraj mam z chłopakiem ciche dni , a że ja jestem uparta to się pierwsza nie odezwę . Dla niego to straszna kara bo jest gadułom , a że ciche dni to cierpi katusze może w końcu to go czegoś nauczy . Pomału siada mi psychika przez niego , fizycznie jest ok  ale psychicznie już gorzej po prostu moja psychika jest zmęczona bo ma na głowie bardzo dużo rzeczy i w ogóle w tych rzeczach nie ma mnie jako osoby . Tyle razu mu to mówiłam ale ściana by mi szybciej zrozumiała niż on . Wiem , że inne pary mają bardziej poważne problemy niż brak zrozumienia ale akurat to jest dla mnie ważne . Na razie koniec z tym nie mam zamiaru się denerwować przynajmniej do 15 do puki nie wróci z pracy .

Mój syn kończy dzisiaj 11 miesięcy jak dla mnie za szybko rośnie i za szybko się wszystkiego uczy jestem z tego dumna ale też mnie to przeraża jeszcze dobrze nie nauczył się chodzić , a on już mi wchodzi na fotel i to mu się udaję . Ciesze się , że jest taki sprawny ale to jest przerażające . Chyba tak każda mama ma jak dziecko się uczy czegoś nowego , tak szczerze mnie najbardziej przeraziło jak do tej pory to jego pierwsze kroki nigdy tego nie zapomnę , siadanie czy wstawanie mnie tak nie ruszyło jak chodzenie . To teraz pora uczenia się mówić chociaż już mama , tata mówi . I teraz pewnie wyjdzie , że się chwale ale jestem tak nieziemsko z niego dumna i nic na to nie poradzę .

 

”Wspomnienia są jak perły: mają w sobie coś z klejnotów i coś z łez”

04 lis

Tak ostatnio wzięło mnie na wspomnienia , niektóre wspomnienia bym chciała powtórzyć jeszcze raz , a o niektórych po prostu zapomnieć . Co to by były za wspomnienia bez tych złych ? One są częścią nas i nawet najbardziej bolesne momenty z życia są warte zapamiętania bo wiele można się z tego nauczyć i nie popełniać znów tych samych błędów . Najczęściej do mnie wraca wspomnienie z 6 sierpnia 2011 roku pamiętam jak dzisiaj : gorący dzień , powrót do domu z nad morza i o 14 spotkanie z nim nie mogłam się już doczekać , nie widzieliśmy się prawie 2 miesiące jeszcze nie byliśmy parą . Przechodząc dalej nie będę wspominać jak chciał mnie zabić na skuterze  :-D więc zostaliśmy sami nad wodą , ciepło , woda i ten romantyczny klimat tego się nigdy nie zapomina , a pośród tego my dwoje . Nigdy przed tym i nigdy później nie miałam takich motylków w brzuchu to coś niesamowitego . W tedy był mój pierwszy pocałunek  :-) takich rzeczy się nie zapomina i nie wiem dlaczego to wspomnienie do mnie wraca , czuje na sobie tamte chwile jak o nich myślę . I jak właśnie sobie dzisiaj o tym myślałam to mój ” romantyczny” chłopak dzwoni do mnie z prośbą , żebym mu ziemniaków obrała i cebule bo jak wróci z pracy to będzie robić placki ziemniaczane no i czar zrobił buch i prysł  :-?  Też dużo myślę o czasach jak byłam normalnym w świecie molem książkowym pochłaniałam jedną książkę za drugą i tu jest moje marzenie na dzisiaj wyspać się chociaż jedną noc bez pobudek i bez wczesnego wstawania i potem cały dzień czytania bez przerwy . Krótki jest ten wpis no ale muszę iść ziemniaki obierać bo tej cebuli nie tknę bo to jakaś odmiana ,że od patrzenia się na nią łzy mi lecą .

 

Miłość cierpliwa jest , łaskawa jest ale ile można ?….

29 paź

Ten tam na górze chyba mnie trochę lubi bo obdarzył mnie dużą ilością cierpliwość do mojego chłopa , ja się dziwie dlaczego jeszcze nie dostałam medalu za cierpliwość  do niego . I nabiera dla mnie sens wyrażenie ” miłość to poświęcenia ” Nie jedna już dawno by go wykopała za drzwi ”  Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest ”  ;-)  . Ja nie wiem czym on myśli …….. ok wiem :-D ale to nie istotne , a powinien myśleć mózgiem . Wiem , że jest coś takiego , że facet jest głową rodzinny ale to kobieta jest szyją i ona tą głową rusza  tylko , że czasami szyja też musi odpocząć . No ale widać , że przy nim się nie da . Daj mi siłę bym nie popełniła zbrodni na osobie żywej :-) Jeżeli nasz syn ma po nim odziedziczyć nie wiem jak to nazwać nie charakter o może tak zdolność do ….. hmhmhmhm nie myślenia odpowiedniego tak to ładnie określę i do braku myślenia na spokojnie to będzie tragedia . Nie mogę go wysłać w jednej poważnej sprawie bo zaraz narobi takich głupot ,że potem trzeba to odkręcać . Kocham go i to bardzo no ale cóż … No po prostu brakuje mi słów do pisania dawno nie przeczytałam żadnej ciekawej i wciągającej książki i już wychodzą ubytki muszę to zmienić . A więc już nie piszę by się bardziej nie pogrążać , a po za tym przyjaciółka tróje mi cztery litery swoimi złotymi myślami cytuję ją ”Ostatnio myślę złotymi myślami szkoda , że nie sram złotymi klockami ale przynajmniej pada złoty deszcz ” i jak tu jej nie kochać ?  :mrgreen:   :roll:

 

Znieczulica ludzka ….. Czyli JA

05 paź

Może i jestem pozbawiona jakichkolwiek uczuć do ludzi i myślę bardziej mózgiem niż sercem ale żeby mama nazwał mnie zwiędłą to już chyba przesada . Spierałam się z nią dzisiaj o ludzi i śmierć , dwa tygodnie temu umarł mój chrzesny . Mama w tedy przybiegła zapłakana , że wujek umarł że kuzynka została już bez rodziców bo nie cały rok temu umarła moja ciotka a mamy siostra . A ja myłam w tedy gary i tylko po patrzyłam się na nią i powiedziałam wiem i wróciłam do tego co robiłam , mama jak zawsze wydarła się na mnie nie masz serca i takie tam , Jednak zauważyłam u siebie , że nie potrafię się smucić z powodu śmierć kogoś kto nie dbał o swoje życie i tak ciotka umarła na raka płuca całe życie paliła i nie potrafiłam ją opłakać , wujek palił i pił nie wiadomo co i tak samo po prostu uważam , że prędzej czy później by tak się stało od nałogów , moja mama pewnie będzie miął jakiś zator od jedzenia dużo i tłustego ( nie życzę jej tego ale taka prawda ) , mój tato od jakieś marskość od picia ale niech sobie żyje jak najdłużej .Jestem jakaś inna ale nic na to nie poradzę ale pewnie jak by się coś stało moim rodzicom czy rodzeństwu to by mnie musieli szprycować lekami żebym funkcjonowała jakoś normalnie .

”Nie żałuj umarłych, Harry, żałuj żywych, a przede wszystkim tych, którzy żyją bez miłości.”

 Harry Potter i Insygnia Śmierci

 
 

Solą życia jest miłość <3

04 paź

Przez ostatni miesiąc mój stan umysłu był kiepski .Jestem wykończona tym siedzeniem cały czas w domu , staram się nie pier…. wszystkiego i nie iść w cholerę takie moje marzenie iść tam gdzie chodziłam przed ciążą i to sama jedynie za towarzystwo mieć psa i słuchawki na uszach ale już tak się nie da . Nawet czytać mi się odechciało , ciesze się widząc mojego syna jak rośnie i poznaje świat ale w tym świecie chciała bym znaleźć miejsce i czas tylko dla siebie . Roch ma teraz fazę tylko mama mój chłopak jak jest w domu nie musi istnieć bo mały widzi tylko mnie , a to po jakimś czasie męczy bo nawet siusiu nie mogę iść bez krzyku i marudzenia nawet jeśli mój chłopak chcę go przekupić na sto różnych sposobów to jedynie na 5 minut i znowu mama . Na spacerach z chłopakiem też jest płacz , bo nie jestem z nimi .Jedno dobrego z tego , że teraz łatwo zasypia i dużej śpi , więc od ósmej mam czas dla siebie ale po całym dniu to o dziewiątej już śpię .Po moim chłopaku widzę , że chce mi pomóc i się stara jak może ale on też potrzebuje odpoczynku po pracy i ja to rozumiem . Mam ciągłe wyrzuty sumienia np w nocy mały budzi się z  3 razy i z tych 3 razy dwa razy każe chłopakowi iść do niego , butelkę mu zrobię i on ma iść go karmić i mam wyrzuty , że przez mnie chłopak się nie wysypia albo rano jak mały się wysypia to rozsypuje zabawki mu na podłogę i się bawi a ja wchodzę jeszcze do łóżka i sobie drzemie zamiast się z nim bawić jeszcze by dużo tego wymieniać .Wiem , że nie powinnam tak patrzeć na to ale ja taka jestem i nic nie poradzę .Z chłopakiem też się częściej spieram o byle co po prostu ten człowiek mnie irytuje sobą czasami tak , że mam ochotę sięgnąć po to co mam pod ręką i piznąć go tym .Kocham go jak cholera ale czasem nienawidzę wiem , że ciężko by mi było znaleźć drugiego takiego jak on . A teraz coś pozytywnego w sobotę idziemy na romantyczną kolację ( którą jakimś cudem wygrałam na fb ) tylko we dwoje małego sprzedaję babci ( chłopaka mamie ) chociaż te 3 godziny sobie oby dwoje odpoczniemy ostatni raz tak było jak byliśmy we dwoje na Minionkach w kinie . Jestem za tym , że każdy musi odpocząć sobie od dziecka chociaż te 2 godziny u fryzjera albo na zakupach to od razu wraca się do życia z na ładowanymi bateriami ja wczoraj sprzątałam dom mały z swoim tatą na dworze coś tam robili , a ja sprzątałam i te 2 godziny dały mi nie całkiem na ładowaną baterię ale jednak dały trochę odpocząć . Współczuje mojej siostrze , że ona nie ma komu podrzucić Tytusa bo mojej mamy nie ma na miejscu , a jej teściów to noga to ręka boli ,a szwagier jest w pracy za granicą na tydzień a nawet czasem na miesiąc i musi radzić sobie sama . Ja mam to szczęście , że mieszkam z rodzicami i chłopak codziennie wraca do domu .

 

Dziecko ósmy cud świata

24 sie

Mój Roch skończył wczoraj 8 miesięcy , zaczął już raczkować ale na raczkowaniu nie koniec jak się czegoś trzyma to wstaje , a jak trzyma się go za ręce to chodzi . Nie mogę się na niego napatrzeć codziennie coś innego odkrywa . Już pokazały mu się dwa ząbki i jak coś nie jest po jego myśli to gryzie . Może się chwale jaki to mój synek jest idealny ale czy dla każdej matki swoje dziecko nie jest ideałem ?Patrząc na niego zadaje sobie pytanie jak można stworzyć kogoś tak wspaniałego . Jeszcze wszyscy mówią , że ma takie ciekawe wszystkiego oczy po mnie . Przyznaje czuje się w tedy dumna jak mało kto .Mały łobuz w tej chwili bawi się na podłodze z psem nawzajem wyciągają sobie zabawkę tyle jest zabawek a oni się jednej uparli . Śmiać mi się chcę jak malutki wejdzie w ścianę jak idzie na czworaka i czeka aż się mu przesunie , czeka a tu nic i na krzyczy na nią i raczkuje w druga stronę . A najbardziej zaskakuje mnie jak widzi mojego tatę tak się do niego wyrywa , że trudno go utrzymać i krzyczy do niego ręce wyciąga i koniec dziadek nie ma wyjścia musi go wziąć , tato nauczył go spacerów i teraz mój tato musi z nim codziennie zrobić ich rundę po podwórku najpierw do płota po oglądać samochody potem iść do zwierząt kury , kaczki, gołębie , króliki wszystko muszą odwiedzić i dopiero może mi go tato oddać bo inaczej jest płacz .

 

 

Gdy przyszłaś na ten świat moje życie całkiem rozjaśniało…
Jesteś moim światełkiem – tak przecież być musiało!
Dziękuję Ci że jesteś, że śmiejesz się i płaczesz…
Że czasem tak na mnie patrzysz…
Tak jakoś pięknie…. „inaczej”.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii dzieci, Miłość, Rodzina

 

W związku trze­ba szczerze roz­ma­wiać. Ni­by każdy to wie, ale czy każdy ma na to od­wagę?

12 sie

Moja 4 rocznica minęła na płaczu i rozmowie . Ale to dobrze bo to daje takie uspokojenie duszy . Taka szczera rozmowa co boli , co się czuje , co się oczekuje jest bardzo dobra dla związku . Całe moje napięcie i złość wyparowała , czuje się taka wolna i rozluźniona .W końcu postarał się mnie zrozumieć i wczuć się w moją role .Przez parę dni jeszcze podchodziliśmy do siebie z dystansem , musieliśmy to wszystko na spokojnie przemyśleć . Mogę jedynie stwierdzić , że najlepsze po tych kutniach i fochach jest seks . Chyba coś w tym jest , że się mówi , że seks jest najlepszym lekarstwem po kutni ale to temat do dyskusji bo każdy inaczej do tego podchodzi . Teraz idzie wszystko w najlepszym kierunku . Każdy z nas wie na czym stoi i co się liczy dla nas obojga . Teraz by się przydał tylko jakiś wyjazd wakacyjny ale na to nie ma czasu w tym roku są ważniejsze sprawy .

” W każdym związku czasami niebo przykrywają chmury ”