RSS
 

Notki z tagiem ‘ja’

Nie wiem jak za tytułować ale coś w stylu ja przeciwko wszystkiemu …

26 sty

Czasami ludzi mnie tak zaskakują i myślę , że bardziej się nie da , a tu NIESPODZIANKA ! Na facebooku jestem na paru grupach dla mam i co ja tam czytam to czasami masakra , nie powiem bo czasami coś mi się spodoba i wprowadzam to do siebie do domu . Czytając niektóre wypowiedzi to by mi dziecko dawno zabrały i jeszcze pozbawiły praw do niego – uważają , że jak naczytały się poradników to są mamami wszechwiedzącymi to boli jak mama się radząca dostaje tak chamskie odpowiedzi  . Na jednej z grup pani zadała pytanie :alkohol na chrzcie czy nie ? ja od razu napisała , że u mnie w domu nie ma w ogóle alkoholu i tyle . Ale nie o to mi chodzi , dziwie się panią które piszą był ale coś tam po jaką cholerę się tłumaczyć był to był każdy uważa po swojemu  . Tłumaczenia typu : pili ale ja oczywiście nie piła , jeden rodzic zawsze trzeźwy ( czemu zawsze musi pić facet ? co kobieta nie ma prawa się napić i ojciec nie może być trzeźwy ? chociaż u mnie się nie pije ale jakoś tak zawsze z chłopakiem mówimy , że jak pić na imprezie to tylko we dwoje więc  nie pijemy na imprezach bo wiadomo dziecko , a chłopak ma prawko więc on kierowca ), tak tylko goście pili ( to goście przyszli się za darmo upić czy przyszli do dziecka ? ) Może większość z was moje podejście się nie podoba ale może mi lepiej to wytłumaczycie to tylko moje zdanie . Nie zabraniam nikomu pić w moje obecność ale nie w moim domu . Sama ma czasami ochotę na jakiś likier ale nie bo się boje , że wpadnę w nałóg jak mój ojciec ( chociaż już tak nie pije jak kiedyś ) mam to zakodowane w głowie i nikt mnie nie przekona , że tylko sobie wmawiam . 

 

Babcia , dziadek i urodziny mamuśki

21 sty

Jak tam wasze babcie i dziadkowie ? Mi została tylko babcia w sumie zawsze była jedna babcia bo taty mama i tata umarli zanim się urodziłam , a mamy tato umarł jak miałam 10 lat . A więc moja wredna babcie Helena tak wredna nie znam bardziej wrednej kobiety . Cóż ale tak ją kocham .  U mnie tradycja jest taka , że mama kupuje kartkę na dzień babci a ja ją tylko podpisuję  od zawsze tak było . Moja mama to ma farta bo ona podwójnie zbiera prezenty bo ma 23 urodziny więc zbiera babcine i urodzinowe . Dla wszystkich babci i dziadków wszystkiego co najlepsze , zdrowia , szczęścia i pociechy z wnuków :) A tak z innej beczki wczoraj byłam z małym na szczepieniu i lekarz szukał już u małego nie wiadomo co bo Roch się w ogóle nie uśmiecha jest strasznie poważny i już to lekarzowi nie pasowało i pytania typu ” czy reaguje jak się do niego mówi , czy podaje zabawki , czy się bawi ?” i milion razy jedna i ta sama od powiedz , że on taki jest nie śmieje się i tyle , a jak już to musi mieć dobry dzień i nie ma potrzeby szukania w nim niepotrzebnie jakiś zaburzeń i się bawi i reaguje prawidłowo tylko jest poważny . To jest mój poważny mężczyzna i nic się  nie poradzi taka jego natura .

 

Całe , życie prostą ścieżką bo tak niby łatwiej ….

11 sty

Byłam się dzisiaj pytać o starze i jest jedno wielkie G . Pani w gminie poinformowała mnie , że jeżeli skończyłam szkoła hotelarską to do końca życia powinnam iść w tym kierunku ,a  w innych się nie rozwijać . A mnie ta kobieta zdenerwowała , czyli co nic nowego nie mam się uczyć tylko iść prostą drogą ? Coraz bardziej się przekonuje , że dla młodych ludzi to chuj jest , a nie praca . Teraz zaczynam rozumieć sens ” Chcemy młodych od 20 do 30 lat z doświadczeniem 30 letnim ” ,a z dzieckiem nie ma już nawet o czym mówić i teraz jestem skazana na urząd pracy i może oni coś pomogą bo tam gdzie przyszło mi do głowy tam byłam  i jestem nie odpowiednia . Chyba naprawdę trzeba pakować manatki i w długą za granice . I w takiej sytuacji jak na razie muszę dalej siedzieć w domu i małego nie mogę oddać do żłobka może to i lepiej sama juz nie wiem .

 
1 komentarz

Napisane w kategorii społeczność, Życie

 

Tak , tak masz rację …. – Nie ironizuj mi …. – ale ja wiem , że masz rację

08 gru

W niedziele byłam w kinie na ”Listach do M ” fajny film , po ciąży moje hormony reagują na byle jaki większy bodziec i chce mi się płakać tak też było na listach .Tak samo jest jak zobaczę jakiś smutną scenę w życiu od razu chce mi się wyć mam nadzieje , że to mnie bo to psuje moją reputację :) zawsze byłam uważana za tą co nic nie wzrusza ,a tu zobaczę małego kotka i chce mi się płakać . Roch w ciągu dwóch miesięcy jest trzeci raz chory lekarz mówi , że to wirus  , ami się wydaje że to prze żeby b jak mu szły to właśnie był chory i dzisiaj zauważyłam następne . Zostałam dzisiaj oskarżona o nauczenie dziecka spania w łóżku ze mną – no dobra to prawda ale nie chciałam wiem , że to moja wina ale nic ja mogę jak on budzi się w nocy i koniec spania prze dwie / trzy godziny , a jak go wezmę do łóżka to 10 minut i  śpi . W łóżeczku ma mało miejsca i jak na złość śpi najlepiej mu się śpi poziomo , a w łóżku u nas się tak odwróci i śpi nie ważne ,że nogi ma na mnie albo na tacie .A oskarżył mnie mój chłopak było to coś w tym stylu :

-Nauczyłaś go spać w łóżku , ciekawe gdzie ja będę spać jak mi się nocki skończą ?

- No masz jeszcze jedno łóżko albo z nami i z Bellą (pies)

- Właśnie ja też bronisz , ja ją karce a ty ją tulasz nikt mnie tu nie słucha . Ja chce z tobą spać we dwoje , a nie całą rodzina w jednym łóżku .

Ja się tylko popatrzyłam i zaczęłam się śmiać lubię jak się oburza :) i mu to nie wychodzi . Postanowiłam dzisiaj w nocy małego nie brać do siebie ale czy mi się uda ? Nie wiem , a szczególnie teraz jak jest chory .Będę ćwiczyć to bo mi też nie na rękę z nim spać bo ja się w nocy strasznie wiercę i nie chce mu krzywdy zrobić , teraz jak mój chłopak ma nocki to jest więcej miejsca ale kiedyś te nocki się skończą . A teraz kończę i idę spać . :)

 

Żłobek , praca i inne kłopoty i strachy

30 lis

Dzisiaj zapisałam Rocha do żłobka znaczy się jest na liście oczekujących , chce go wysłać od lutego myślę , że to dobry czas będzie miał 13.5 miesiąca . A ja zaczynam intensywnie szukać pracy tak abym w lutym mogła zacząć . Już się nasiedziałam w domu teraz chce zrobić coś dla siebie , a po za tym widziałam zajebisty pierścionek :-D , a teraz mnie na niego nie stać jak zacznę pracować to sobie zafunduje tak na dobry początek . A tak na serio będzie lżej finansowo jak będziemy we dwoje pracować nawet za tą najniższą krajową . Żłobek nie wychodzi dużo za miesiąc jak mi dyrektorka powiedziała teraz rodzice płacą nie całe 200 zł bo dostał żłobek dofinansowanie ale nie wiadomo co po nowym roku ale nie będzie kosztował więcej niż 400 zł za miesiąc to chyba nie jest duży koszt ? Nie znam się bo nie szukałam w innych żłobkach , a do tego żłobka chodzi mojego brata syn . Mam nadzieje , że w lutym znajdzie się miejsce dla niego . Nawet jak by nie było miejsca i dopiero za miesiąc to od biedy moja mama by go pilnowała nie chce jej obciążać bawieniem jego , bo robi się z niego coraz większy łobuz , a mama ma swoje lata i nie ma siły biegać za nim żeby sobie krzywdy nie zrobił . Chce go wysłać do żłobka też dla tego  żeby miał styczność z dziećmi i nie zrobił się z niego dzikus . Po mało zaczynam rozumieć jak inne mamy przeżywają rozstanie z dzieckiem na te parę godzin , nie wiem czemu ale po sobie zaczynam odczuwać nawet nie za bardzo wiem jak to nazwać Rocha brak , zaczynam się bać tego oddalenia już to odczuwam jak jadę bez niego na zakupy chociaż wiem , że nic mu nie będzie a ja tylko jestem 1-2 h na zakupach . A tu postanowiłam zostawić go na 8 h wiem , że sobie da rade ale to naprawdę zaczyna mnie przerażać . Ja jeszcze 3 miesiące temu jak czytałam wpisy tych przerażonych mam mówiłam : Ja tam bym mogła zostawić Rocha na tydzień i bym nie panikowała . hahah , a teraz ja zaczynam panikować chociaż ja raczej nie panikuje bo zawsze staram się być opanowana w stresujących sytuacjach . Jeszcze to , że będę rzadziej widzieć mojego chłopaka , boje się że się oddalimy jeszcze bardziej od siebie niż teraz już tak nie jest kolorowo w najgorszym razie się rozstaniemy chociaż tego nie chcę .Wiem , że przydał by nam się odpoczynek i wspólnie spędzony czas gdzieś po za domem ale na razie to nie możliwe . Dużo w tym wpisie lęków i nie wiadomych ale czy życie nie jest wielką nie wiadomą ? Tak teraz myślę i staram się zrozumieć jakim cudem nosiłam w sobie Rocha ,a on teraz śpi smacznie w łóżeczku często przychodzi mi to na myśl jak on mógł być pod moim sercem , a teraz uśmiecha się do mnie albo wisi na mnie jak mu się kryzys włączy to jest zdumiewające i ja tego jeszcze nie ogarniam . A teraz już koniec sentymentów po co zanudzać . 

”Żaden człowiek nie zrozumie czym jest życie, czym jest świat, czym jest cokolwiek, dopóki nie będzie miał DZIECKA. Wtedy cały świat się zmienia i nic już nie jest tak, jak było do tej pory…”

 

 

Milczenie najlepsza kara ….. mały geniusz

23 lis

Od wczoraj mam z chłopakiem ciche dni , a że ja jestem uparta to się pierwsza nie odezwę . Dla niego to straszna kara bo jest gadułom , a że ciche dni to cierpi katusze może w końcu to go czegoś nauczy . Pomału siada mi psychika przez niego , fizycznie jest ok  ale psychicznie już gorzej po prostu moja psychika jest zmęczona bo ma na głowie bardzo dużo rzeczy i w ogóle w tych rzeczach nie ma mnie jako osoby . Tyle razu mu to mówiłam ale ściana by mi szybciej zrozumiała niż on . Wiem , że inne pary mają bardziej poważne problemy niż brak zrozumienia ale akurat to jest dla mnie ważne . Na razie koniec z tym nie mam zamiaru się denerwować przynajmniej do 15 do puki nie wróci z pracy .

Mój syn kończy dzisiaj 11 miesięcy jak dla mnie za szybko rośnie i za szybko się wszystkiego uczy jestem z tego dumna ale też mnie to przeraża jeszcze dobrze nie nauczył się chodzić , a on już mi wchodzi na fotel i to mu się udaję . Ciesze się , że jest taki sprawny ale to jest przerażające . Chyba tak każda mama ma jak dziecko się uczy czegoś nowego , tak szczerze mnie najbardziej przeraziło jak do tej pory to jego pierwsze kroki nigdy tego nie zapomnę , siadanie czy wstawanie mnie tak nie ruszyło jak chodzenie . To teraz pora uczenia się mówić chociaż już mama , tata mówi . I teraz pewnie wyjdzie , że się chwale ale jestem tak nieziemsko z niego dumna i nic na to nie poradzę .

 

”Wspomnienia są jak perły: mają w sobie coś z klejnotów i coś z łez”

04 lis

Tak ostatnio wzięło mnie na wspomnienia , niektóre wspomnienia bym chciała powtórzyć jeszcze raz , a o niektórych po prostu zapomnieć . Co to by były za wspomnienia bez tych złych ? One są częścią nas i nawet najbardziej bolesne momenty z życia są warte zapamiętania bo wiele można się z tego nauczyć i nie popełniać znów tych samych błędów . Najczęściej do mnie wraca wspomnienie z 6 sierpnia 2011 roku pamiętam jak dzisiaj : gorący dzień , powrót do domu z nad morza i o 14 spotkanie z nim nie mogłam się już doczekać , nie widzieliśmy się prawie 2 miesiące jeszcze nie byliśmy parą . Przechodząc dalej nie będę wspominać jak chciał mnie zabić na skuterze  :-D więc zostaliśmy sami nad wodą , ciepło , woda i ten romantyczny klimat tego się nigdy nie zapomina , a pośród tego my dwoje . Nigdy przed tym i nigdy później nie miałam takich motylków w brzuchu to coś niesamowitego . W tedy był mój pierwszy pocałunek  :-) takich rzeczy się nie zapomina i nie wiem dlaczego to wspomnienie do mnie wraca , czuje na sobie tamte chwile jak o nich myślę . I jak właśnie sobie dzisiaj o tym myślałam to mój ” romantyczny” chłopak dzwoni do mnie z prośbą , żebym mu ziemniaków obrała i cebule bo jak wróci z pracy to będzie robić placki ziemniaczane no i czar zrobił buch i prysł  :-?  Też dużo myślę o czasach jak byłam normalnym w świecie molem książkowym pochłaniałam jedną książkę za drugą i tu jest moje marzenie na dzisiaj wyspać się chociaż jedną noc bez pobudek i bez wczesnego wstawania i potem cały dzień czytania bez przerwy . Krótki jest ten wpis no ale muszę iść ziemniaki obierać bo tej cebuli nie tknę bo to jakaś odmiana ,że od patrzenia się na nią łzy mi lecą .

 

Cukierek , psikus czy znicz ?

02 lis

Tak sobie siedzę i myślę o tym sporze Halloween, a Wszystkich Świętych i tak wnioskuje , że to bez sensu się spierać . Tak sobie czytałam na fb jedną z wielu wymian zdani na ten temat i zauważyłam , że najwięcej problemów mają z Halloween ” Wielcy katolicy ” , a Ci co obchodzą Halloween nie naskakują tylko normalnie w świecie piszą np ”Halloween jest 31 .10 , a Wszystkich Świętych 1.11 i po co te hejty ” i ja tak samo uważam i nie widzę powodu do naskakiwania  . Najlepiej to wypowiadają się Ci negatywnie o Halloween co uważają się za wielce pobożnych po do kościoła chodzą dwa razy do roku na Wielkanoc i Boże Narodzenie . Ja wiem , że kościół najlepiej by zabronił jakichkolwiek zabaw tak jak w epoce ciemnoty ale te czasy już minęły i raczej nie powrócą bo ludzie są coraz mądrzejsi przynajmniej niektórzy . Też jest dużo teksów , że wszystko bierzemy z Ameryki ale czy Ci ” Wielcy Katolicy ” nie chodzą jeść do McDonalda albo KFC ? i wspierają Amerykę to już nie jest już złe , a to że ludzie się pobawią to źle ? Rozumiem , że potem idą na kacu na cmentarze ale ile już było wypadków i pijanych kierowców we Wszystkich Świętych i ile osób przez to zginęło i to najczęściej nie Ci co pili ? Takich rzeczy się nie widzi tylko się widzi to , że dzieci zbierają cukierki i się przebierają albo , że dorośli. Może ktoś mi powie czy Ci ” Wielcy Katolicy ” przeczytali chociaż Dziady bo też dużo się  osób powołuje na nie ? Bo mi się zdaje , że tylko garstka , a przy najmniej z moich znajomych . Ja osobiście obchodzę Halloween i Wszystkich Świętych nie widzę problemy żeby łączyć te dwa święta ,a przecież każde jest w inny dzień .Jak dla mnie szacunek dla zmarłych powinno się mieć cały rok i to pokazywać chodząc częściej na cmentarz niż raz do roku . A tak w ogóle czy to nie dzień Zadusznych jest ważniejszy od Wszystkich Świętych ? Teraz mnie tak oświeciło , bo przecież we Wszystkich Świętych powinno się wspominać Świętych tych co nie żyją , a w zadusznych wspominać każdą duszę która odeszła z tego świata .

Mojej przyjaciółki mama jest taka bardzo za kościołem zawsze jak mojej przyjaciółce coś nie wyjdzie to mówi , że to dla tego bo nie chodzi do kościoła . A sama organizuje dla dzieci Halloween w domu bo w domu ale jednak . I co to za polityka tego nie rozumiem ale cieszy mnie to , bo wiem gdzie za rok wyśle mojego syna na zabawę Halloween :) I będę miała pewność , że będzie pod dobrą opieką  .

mojaa

 

Miłość cierpliwa jest , łaskawa jest ale ile można ?….

29 paź

Ten tam na górze chyba mnie trochę lubi bo obdarzył mnie dużą ilością cierpliwość do mojego chłopa , ja się dziwie dlaczego jeszcze nie dostałam medalu za cierpliwość  do niego . I nabiera dla mnie sens wyrażenie ” miłość to poświęcenia ” Nie jedna już dawno by go wykopała za drzwi ”  Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest ”  ;-)  . Ja nie wiem czym on myśli …….. ok wiem :-D ale to nie istotne , a powinien myśleć mózgiem . Wiem , że jest coś takiego , że facet jest głową rodzinny ale to kobieta jest szyją i ona tą głową rusza  tylko , że czasami szyja też musi odpocząć . No ale widać , że przy nim się nie da . Daj mi siłę bym nie popełniła zbrodni na osobie żywej :-) Jeżeli nasz syn ma po nim odziedziczyć nie wiem jak to nazwać nie charakter o może tak zdolność do ….. hmhmhmhm nie myślenia odpowiedniego tak to ładnie określę i do braku myślenia na spokojnie to będzie tragedia . Nie mogę go wysłać w jednej poważnej sprawie bo zaraz narobi takich głupot ,że potem trzeba to odkręcać . Kocham go i to bardzo no ale cóż … No po prostu brakuje mi słów do pisania dawno nie przeczytałam żadnej ciekawej i wciągającej książki i już wychodzą ubytki muszę to zmienić . A więc już nie piszę by się bardziej nie pogrążać , a po za tym przyjaciółka tróje mi cztery litery swoimi złotymi myślami cytuję ją ”Ostatnio myślę złotymi myślami szkoda , że nie sram złotymi klockami ale przynajmniej pada złoty deszcz ” i jak tu jej nie kochać ?  :mrgreen:   :roll:

 

I gdzie tu jakaś sprawiedliwość ?

27 paź

Jak wszystko się pieprzy to wszystko ! Ja nie wiem czy ten kto tam rządzi na górze myśli , że ja śpię na kasie . Najpierw musieliśmy kupić nowe meble , co chwile coś psuję się w domu to teraz na dodatek jeszcze samochód  :cry: i jak tu człowiek ma oszczędzać jak co chwile coś ? W sumie będzie tak tylko jeszcze przez rok bo byle by spłacić meble i żeby skończył się ten rąbany abonament na telefon to będzie od razu lżej . Co to będzie za satysfakcja , że jeszcze rok się wytrzymało z ponad 1000 zł za rachunki  :-) Z chłopakiem postanowiliśmy , że do pracy pójdę od września ponieważ Roch będzie miał 1.5 roku i pójdzie do żłobka i będę miała pewność , że nie ominie mnie żadna rzecz którą się nauczy z tych podstawowych . Mój tato uważa , że ta część domu w którą ja mam jest jakaś nawiedzona bo zawsze pary co tam mieszkały się rozchodziły i zawsze miały jakieś problemy pomału zaczynam w to wierzyć . Pod koniec miesiąca to ja nawet na konto nie zaglądam , żeby się nie załamać to jest najgorszy czas w sumie pewnie dla każdego polaka tak jest . Najbardziej to się wstydzę pożyczać pieniądze od siostry ona wie , że jej oddam w ratach ale oddam tak jak na ten nowy samochód bo ten stary niestety musi iść na części ale nie mam od kogo innego pożyczyć , a banki nie dadzą nam kredytu bo jesteśmy za młodzi . Biorę rodzinne i to mnie najbardziej rozwala bo teraz rodzinne było 77 zł na dziecko i co ja bym zrobiła z 77 zł jak byśmy nie mieli stałych dochodów  to by starczyło na paczkę pampersów jakiś najtańszych i paczkę mleka o i jeszcze może jakieś body do 10 zł i tyle , a co przez resztę miesiąca w tedy dziecko chyba głodne z pełnym pampersem . I wkurwia mnie to , że takie pijaki dostają zasiłki po 300-400 zł no szlak człowieka trafia wiem bo mój szanowny kuzyn pijak dostaje 350 zł zasiłku bo mu się nie chce dupy ruszyć do roboty a mi na dziecko dają 77 zł no teraz od listopada 86 zł !!!! I gdzie tu sprawiedliwość ? Aż mi się płakać chce też bym tak chciała dostawać za nic pieniądze przepraszam nie za nic za picie . Za to 350 zł to ja bym miał dla dziecka  na cały miesiąc pampersów i mleka i jeszcze by zostało . Kazali mi napisać podanie o jakieś dodatkowe pieniądze to usłyszałam od pań z opieki to po co pani robiła sobie dziecko i dopuściła pani do takich rachunków NO CHOLERA JASNA TO CO MAM MIEĆ PUSTE ŚCIANY I ŻEBY ZROBIĆ OBIAD  MUSZĘ IŚĆ DO SĄSIADA ,A JEDZENIE TRZYMAĆ JAK KIEDYŚ STUDENCI ZA OKNEM ? I MOŻE ŻEBY RODZICOM NIE DOPŁACAĆ SIĘ DO RACHUNKÓW TO PRZEPROWADZĘ SIĘ POD MOST ? Nawet jak bym chciała iść już do pracy to nie ma gdzie , a po drugie z kim zostawię dziecko moja mama zajmie się mały góra 2 h bo jest starsza i chora a co resztę sam się zajmie sobą , a na żłobek czeka się u nas pół roku . To takie nie sprawiedliwe ale cóż trzeba zacisnąć pasa i do przodu . Moja marzenie na dzisiaj wygrać w lotka chociaż 10000 żeby spłacić raty i tyle więcej mi nie trzeba :) 

A jeszcze się pochwale mój synek na 10 miesięcy i jeden dzień zrobił swoje pierwsze samodzielne kroki jestem tak cholernie dumna , że masakra <3  :-D