RSS
 

Notki z tagiem ‘młodzież’

Milczenie najlepsza kara ….. mały geniusz

23 lis

Od wczoraj mam z chłopakiem ciche dni , a że ja jestem uparta to się pierwsza nie odezwę . Dla niego to straszna kara bo jest gadułom , a że ciche dni to cierpi katusze może w końcu to go czegoś nauczy . Pomału siada mi psychika przez niego , fizycznie jest ok  ale psychicznie już gorzej po prostu moja psychika jest zmęczona bo ma na głowie bardzo dużo rzeczy i w ogóle w tych rzeczach nie ma mnie jako osoby . Tyle razu mu to mówiłam ale ściana by mi szybciej zrozumiała niż on . Wiem , że inne pary mają bardziej poważne problemy niż brak zrozumienia ale akurat to jest dla mnie ważne . Na razie koniec z tym nie mam zamiaru się denerwować przynajmniej do 15 do puki nie wróci z pracy .

Mój syn kończy dzisiaj 11 miesięcy jak dla mnie za szybko rośnie i za szybko się wszystkiego uczy jestem z tego dumna ale też mnie to przeraża jeszcze dobrze nie nauczył się chodzić , a on już mi wchodzi na fotel i to mu się udaję . Ciesze się , że jest taki sprawny ale to jest przerażające . Chyba tak każda mama ma jak dziecko się uczy czegoś nowego , tak szczerze mnie najbardziej przeraziło jak do tej pory to jego pierwsze kroki nigdy tego nie zapomnę , siadanie czy wstawanie mnie tak nie ruszyło jak chodzenie . To teraz pora uczenia się mówić chociaż już mama , tata mówi . I teraz pewnie wyjdzie , że się chwale ale jestem tak nieziemsko z niego dumna i nic na to nie poradzę .

 

Pomysłowość ale brak rozumu może zrobić krzywdę tym najważniejszym .

18 lis

Dzisiaj w telewizji oglądałam program gdzie występowało to małżeństwo co się nagrywało co robi w domu przez 24 h i jakie skutki to teraz ma . Najbardziej rozwaliło mnie to , że przyznali się że to robią dla kasy bo mają 4 dzieci , a oni są nie zdrowi by iść do pracy . I tu mi się uruchomiło szukanie szczegółów czy im naprawdę tak jest źle , że szukali sponsorów bo jak to się wy powiedzieli chcą godnie żyć . I co wynalazłam u nich w domu jak był materiał : co najistotniejsze mieszkają w bloku z podziemnym parkingiem więc nie w żadnej starej kamienicy , samochód też wcale nie tani , w domu widać , że się powodzi nawet po tym , że było tam pokazane jak wkłada ta pani pranie i płyn do płukania wcale nie tani . Tacy ludzie mnie strasznie denerwują płaczą bo nie mają kasy , a tu coś innego się okazuje nawet fakt za coś musieli kupić te kamery do domu . Jedynie mogę ich podziwiać za pomysł na zarobek chociaż sama nigdy bym czegoś takiego nie wymyśliła . Jako , że jestem młoda i wiem jakie mogą być skutki tego dla ich dzieci za parę lat bo wiem jak potrafią być wredne inne dzieci i może przez to dojść do tragedii . Nie będę pisać o ich dzieciach już tak mają przesrane przez rodziców , każdy kto ma trochę oleju w głowie dobrze wie jakie to może mieć skutki dla ich psychiki za parę lat . Może w końcu dotarło coś do tych ludzi . 

 
 

”Wspomnienia są jak perły: mają w sobie coś z klejnotów i coś z łez”

04 lis

Tak ostatnio wzięło mnie na wspomnienia , niektóre wspomnienia bym chciała powtórzyć jeszcze raz , a o niektórych po prostu zapomnieć . Co to by były za wspomnienia bez tych złych ? One są częścią nas i nawet najbardziej bolesne momenty z życia są warte zapamiętania bo wiele można się z tego nauczyć i nie popełniać znów tych samych błędów . Najczęściej do mnie wraca wspomnienie z 6 sierpnia 2011 roku pamiętam jak dzisiaj : gorący dzień , powrót do domu z nad morza i o 14 spotkanie z nim nie mogłam się już doczekać , nie widzieliśmy się prawie 2 miesiące jeszcze nie byliśmy parą . Przechodząc dalej nie będę wspominać jak chciał mnie zabić na skuterze  :-D więc zostaliśmy sami nad wodą , ciepło , woda i ten romantyczny klimat tego się nigdy nie zapomina , a pośród tego my dwoje . Nigdy przed tym i nigdy później nie miałam takich motylków w brzuchu to coś niesamowitego . W tedy był mój pierwszy pocałunek  :-) takich rzeczy się nie zapomina i nie wiem dlaczego to wspomnienie do mnie wraca , czuje na sobie tamte chwile jak o nich myślę . I jak właśnie sobie dzisiaj o tym myślałam to mój ” romantyczny” chłopak dzwoni do mnie z prośbą , żebym mu ziemniaków obrała i cebule bo jak wróci z pracy to będzie robić placki ziemniaczane no i czar zrobił buch i prysł  :-?  Też dużo myślę o czasach jak byłam normalnym w świecie molem książkowym pochłaniałam jedną książkę za drugą i tu jest moje marzenie na dzisiaj wyspać się chociaż jedną noc bez pobudek i bez wczesnego wstawania i potem cały dzień czytania bez przerwy . Krótki jest ten wpis no ale muszę iść ziemniaki obierać bo tej cebuli nie tknę bo to jakaś odmiana ,że od patrzenia się na nią łzy mi lecą .

 

Cukierek , psikus czy znicz ?

02 lis

Tak sobie siedzę i myślę o tym sporze Halloween, a Wszystkich Świętych i tak wnioskuje , że to bez sensu się spierać . Tak sobie czytałam na fb jedną z wielu wymian zdani na ten temat i zauważyłam , że najwięcej problemów mają z Halloween ” Wielcy katolicy ” , a Ci co obchodzą Halloween nie naskakują tylko normalnie w świecie piszą np ”Halloween jest 31 .10 , a Wszystkich Świętych 1.11 i po co te hejty ” i ja tak samo uważam i nie widzę powodu do naskakiwania  . Najlepiej to wypowiadają się Ci negatywnie o Halloween co uważają się za wielce pobożnych po do kościoła chodzą dwa razy do roku na Wielkanoc i Boże Narodzenie . Ja wiem , że kościół najlepiej by zabronił jakichkolwiek zabaw tak jak w epoce ciemnoty ale te czasy już minęły i raczej nie powrócą bo ludzie są coraz mądrzejsi przynajmniej niektórzy . Też jest dużo teksów , że wszystko bierzemy z Ameryki ale czy Ci ” Wielcy Katolicy ” nie chodzą jeść do McDonalda albo KFC ? i wspierają Amerykę to już nie jest już złe , a to że ludzie się pobawią to źle ? Rozumiem , że potem idą na kacu na cmentarze ale ile już było wypadków i pijanych kierowców we Wszystkich Świętych i ile osób przez to zginęło i to najczęściej nie Ci co pili ? Takich rzeczy się nie widzi tylko się widzi to , że dzieci zbierają cukierki i się przebierają albo , że dorośli. Może ktoś mi powie czy Ci ” Wielcy Katolicy ” przeczytali chociaż Dziady bo też dużo się  osób powołuje na nie ? Bo mi się zdaje , że tylko garstka , a przy najmniej z moich znajomych . Ja osobiście obchodzę Halloween i Wszystkich Świętych nie widzę problemy żeby łączyć te dwa święta ,a przecież każde jest w inny dzień .Jak dla mnie szacunek dla zmarłych powinno się mieć cały rok i to pokazywać chodząc częściej na cmentarz niż raz do roku . A tak w ogóle czy to nie dzień Zadusznych jest ważniejszy od Wszystkich Świętych ? Teraz mnie tak oświeciło , bo przecież we Wszystkich Świętych powinno się wspominać Świętych tych co nie żyją , a w zadusznych wspominać każdą duszę która odeszła z tego świata .

Mojej przyjaciółki mama jest taka bardzo za kościołem zawsze jak mojej przyjaciółce coś nie wyjdzie to mówi , że to dla tego bo nie chodzi do kościoła . A sama organizuje dla dzieci Halloween w domu bo w domu ale jednak . I co to za polityka tego nie rozumiem ale cieszy mnie to , bo wiem gdzie za rok wyśle mojego syna na zabawę Halloween :) I będę miała pewność , że będzie pod dobrą opieką  .

mojaa

 

Solą życia jest miłość <3

04 paź

Przez ostatni miesiąc mój stan umysłu był kiepski .Jestem wykończona tym siedzeniem cały czas w domu , staram się nie pier…. wszystkiego i nie iść w cholerę takie moje marzenie iść tam gdzie chodziłam przed ciążą i to sama jedynie za towarzystwo mieć psa i słuchawki na uszach ale już tak się nie da . Nawet czytać mi się odechciało , ciesze się widząc mojego syna jak rośnie i poznaje świat ale w tym świecie chciała bym znaleźć miejsce i czas tylko dla siebie . Roch ma teraz fazę tylko mama mój chłopak jak jest w domu nie musi istnieć bo mały widzi tylko mnie , a to po jakimś czasie męczy bo nawet siusiu nie mogę iść bez krzyku i marudzenia nawet jeśli mój chłopak chcę go przekupić na sto różnych sposobów to jedynie na 5 minut i znowu mama . Na spacerach z chłopakiem też jest płacz , bo nie jestem z nimi .Jedno dobrego z tego , że teraz łatwo zasypia i dużej śpi , więc od ósmej mam czas dla siebie ale po całym dniu to o dziewiątej już śpię .Po moim chłopaku widzę , że chce mi pomóc i się stara jak może ale on też potrzebuje odpoczynku po pracy i ja to rozumiem . Mam ciągłe wyrzuty sumienia np w nocy mały budzi się z  3 razy i z tych 3 razy dwa razy każe chłopakowi iść do niego , butelkę mu zrobię i on ma iść go karmić i mam wyrzuty , że przez mnie chłopak się nie wysypia albo rano jak mały się wysypia to rozsypuje zabawki mu na podłogę i się bawi a ja wchodzę jeszcze do łóżka i sobie drzemie zamiast się z nim bawić jeszcze by dużo tego wymieniać .Wiem , że nie powinnam tak patrzeć na to ale ja taka jestem i nic nie poradzę .Z chłopakiem też się częściej spieram o byle co po prostu ten człowiek mnie irytuje sobą czasami tak , że mam ochotę sięgnąć po to co mam pod ręką i piznąć go tym .Kocham go jak cholera ale czasem nienawidzę wiem , że ciężko by mi było znaleźć drugiego takiego jak on . A teraz coś pozytywnego w sobotę idziemy na romantyczną kolację ( którą jakimś cudem wygrałam na fb ) tylko we dwoje małego sprzedaję babci ( chłopaka mamie ) chociaż te 3 godziny sobie oby dwoje odpoczniemy ostatni raz tak było jak byliśmy we dwoje na Minionkach w kinie . Jestem za tym , że każdy musi odpocząć sobie od dziecka chociaż te 2 godziny u fryzjera albo na zakupach to od razu wraca się do życia z na ładowanymi bateriami ja wczoraj sprzątałam dom mały z swoim tatą na dworze coś tam robili , a ja sprzątałam i te 2 godziny dały mi nie całkiem na ładowaną baterię ale jednak dały trochę odpocząć . Współczuje mojej siostrze , że ona nie ma komu podrzucić Tytusa bo mojej mamy nie ma na miejscu , a jej teściów to noga to ręka boli ,a szwagier jest w pracy za granicą na tydzień a nawet czasem na miesiąc i musi radzić sobie sama . Ja mam to szczęście , że mieszkam z rodzicami i chłopak codziennie wraca do domu .

 

Nowy rok szkolny dla mnie ……………… Już nie

08 wrz

Rozpoczął się nowy rok szkolny na szczęście , a może nie szczęście już mam to za sobą . Dla mojego chłopaka jest to niestety powtórka klasy , a wszystko przez jego lenistwo i trochę moje nie dopilnowanie od kąt się dowiedziałam , że mam ciąże zagrożoną to nic innego już mnie nie interesowało jak to by Roch urodził się zdrowy i w terminie. No niestety w tym roku mu nie popuszczę Roch już na świecie więc szkoło witaj :) dyrektorki mojego chłopaka mówią , że on jest fenomenem na skale Dolnegośląska ponieważ zdał egzamin zawodowy , a nie może papierów odebrać bo nie zaliczył klasy zazwyczaj jest na odwrót . A tak w ogóle zdałam swój egzamin zawodowy nawet lepiej niż się spodziewałam . Patrząc na zachowanie pierwszych klas mogę stwierdzić , że z roku na rok jest coraz gorzej z kulturą i szacunkiem . Mieszkam obok przystanków autobusowych i po rozpoczęciu roku szkolnego uczniowie którzy czekali na autobus zachowywali się jak małpy ( nie obrażając tych zwierzaków w brew opinii  są one mądre ) . Jeden chłopak tak o sobie właził pod jadące samochody szczęście , że nic się nie stało ale tak mnie rozwalają dziewczyny . Laleczki co dopiero wyszły z gimnazjum nowa szkoła najważniejsze nowi chłopaki i woda sodowa zamiast mózgu , krzyczą piszczą nawet mój chłopak mówi , że z nimi jest coś nie tak .Ja się tak nie zachowywałam bo miesiąc wcześniej dopiero zaczęłam spotykać się z ojcem mojego dziecka i świata po za nim nie widziałam ale to ja , a ja mam inne podejście prawie do wszystkiego .

Wszystkim uczniom co czytają mojego bloga : POWODZENIA W SZKOLE I ŻEBYŚCIE MIELI W MIARĘ FAJNYCH NAUCZYCIELI !

 

Dzieci w XXI wieku moim spojrzeniem …

14 lip

Ostatnio zauważyłam u mojej 9 letniej bratanicy , że nie ma co ze sobą zrobić . Bawić się sama nie będzie bo to nudne , z kimś też nie bo nie po jej myśli . Najlepiej jak by przez cały dzień leciała ”Violetta”" i mogła ją oglądać . Jak jej nie pozwoliłam bo ona zna każdą godzinę w której to leci to się obraziła . Już nie mówiąc o tym , że nie potrafi nic szanować . Sprzątałam składzik i znalazłam tam parę moich rzeczy z wieku buntowniczego (13-15 lat ) i jej dałam były tam plakaty jakieś tam pierdoły z bravo i wszystkie były plakaty w teczce która ma już z 10 lat i ona zaczęła pchac do niej zabawki i zamykać na siłę jak to widziałam to nie mogłam patrzeć i powiedziałam jej , że nie dałam jej aby psuła i zaraz może mi to oddać jak nie umie szanować . To też znalazłam stary dziennik , kiedyś bawiłam się w szkołę i zaczęły się pytania z kim się bawiła ? I jak powiedziałam , że sama albo z koleżankami to , że samemu nudno bo się gada do siebie . To tak samo powiedziałam jej , że lubiłam się bawić lalkami Barbi to ona , że żadnej nie ma bo jej nie kupują bo niszczy . Ja niedawno miałam 9 lat i się dziwie , że tak bardzo się to wszystko zmieniło . Mam nadzieje ,że mój syn będzie wiedzieć co to zabawa i to że jak się bawi to niech go fantazja niesie , a nie to co ludzie mówią . Razem z nim będę się wydurniać i bawić . Przeraża mnie jej zachowanie rozumiem rodzice się rozwiedli jej matce trochę bije na dekiel ale to jeszcze dziecko powinna się bawić i nie myśleć jak dorosły . Ja czasami mówię to swojego chłopaka , że jak bym nie porozdawała lalek to bym się bawiła nimi- ”   w głębi duszy wszyscy dorośli są dziećmi..” . Chyba naprawdę coś jest w tym , że jak jest się dzieckiem chce się być dorosłym , a jak dorosłym sie jest to się chce wrócić do dziecinnych lat . 

”Czasami zabawa wymyka się spod kontroli tego, kto ją wymyślił. W Nibylandii zabawy zawsze tak robią i zabawa nie jest zabawą, lecz staje się rzeczywistością – to jest cudowne i sprawia, że mózg nam zaczyna szaleńczo wirować, wysyłać do brzucha maleńkie fale gorąca i wysycha nam w ustach. I wszystkie ptaki stają się harpiami, wszystkie kłody – armatami, wszystkie zasłony są duchami, a wszystkie hałasy robią potwory… To jest najwspanialsza chwila i od razu wiadomo, że zapamięta się ją na zawsze.” – Piotruś Pan 

 

”Minionki” rozrabiają tak pewnie chciało by się

28 cze

Wczoraj od prawie roku byliśmy z chłopakiem w kinie właśnie jak tytuł wpisu mówi na ” Minionkach ” bajka dla dzieci ale można się uśmiać polecam każdemu kto chce trochę się wyluzować od codziennych spraw .Roch został z babcią L i chrzestną , a ja z chłopakiem mieliśmy czas dla siebie od tak dawna nigdzie nie byliśmy we dwoje już pomału to nas oboje męczyło . Wczoraj udało nam się naładować baterie . może dla nie których małą rzecz wyjście do kina ale my nie możemy sobie na to pozwalać często wiadomo czemu (pieniążki) . Mały miał super opiekę i nie pierwszy raz był pod ich opieką ale nie na tak długo .Trochę potem śmierdział fajkami i był kompany z dwojoną ilością płynów i mydełek  ,  niestety oby dwie palą ale na szczęście przy małym nie ale tak u nich w domu czuć fajki ale tak to jest że 4 osoby palą w małym mieszkaniu , ja nie jestem nauczona bo u mnie w domu nigdy się nie paliło . Na sali kinowej same dzieci z rodzicami i tu miałam małe zaskoczenie , że bardzo dużo było tatusiów ze swoimi pociechami bez mam może mamy latały po sklepach bo to wyprzedaże albo po prostu ojcowie spędzali dzień z dziećmi to mi się bardzo podobało , że nie wszędzie musi być mama . Już nie mogę się doczekać kiedy będę tak jeździć ze swoimi chłopakami na bajki . A mały Guguś ma dzisiaj chyba ostateczną walkę z pierwszym zębem bo nic dzisiaj nie robi tylko płacze i marudzi już by mógł mu wyjść i by się moje słonko nie męczyło . Każdemu rodzicowi polecam takie małe wypady do kina a nawet na spacer ja z chłopakiem czasami zostawialiśmy małego z moją mama i  szliśmy na czereśnie bo wózkiem się tam nie dojedzie chociaż tylko na pół godziny ale to już coś .

Kończę już bo czas ululać małego kochanego marudę .

 

20 letnia mama …

25 cze

Od 6 dni jestem 20 latkom . Trochę to dziwne i przerażające zawsze bałam się tej magicznej cyfry ,a teraz mój dowód wskazuje , że mam 20 lat . 20 lat i 6 miesięczne dziecko jak ktoś by mi powiedział w moje 18 urodziny , że jak skończę tyle lat ile mam że będę mamą to bym chyba tego kogoś wyśmiała . W tedy myślałam , że będę się przygotowywać to poprawki z matury albo jak by mi się udało to szukała pracy i może jakiś studiów . Nigdy by mi do głowy nie przyszło , że będę mama w tak młodym wieku . Planowałam dziecko w wieku 24-25 lat nie tak szybko ale los czasami płata figle . Widocznie takie moje przeznaczenie . Kto by pomyślał . Cieszy mnie to , że akurat tak się ułożyło moje życie . Teraz ja trwa ta kampania za młoda na dziecko , za stara na dziecko i tu jest haczyk to kiedy jest dobry moment . Ja osobiście uważam , że to kobiety utrudniają sobie życie dla każdej kobiety nie ma idealnego momentu . Młode kobiety które mają dzieci lub są w ciąży pewnie wpadły bo kto by w młodym wiek chciał dziecko ? Chociaż może akurat któraś chciała być młodą mama tak jak ja . 2 lata temu nie wiedziałam , że chce być młodą mamą ale rok temu już tak i się udało jestem młodą mamą . I co jest źle ? Nie , nie żałuje swojej decyzji może nie napisałam matury ale skończyłam szkołę ,ale czy to będzie się wpływać na dorastającego Rocha nie sądzę raczej nie będzie się patrzył na moje wykształcenie , a może kiedyś napisze ta maturę i pójdę na studia nie zamierzam planować na przyszłość . Starsze kobiety moim zdaniem chcą zostać później mamami , bo chcą się spełnić zawodowo , najpierw chcą spełnić swoje marzenia ich też nie ma co oceniać bo są różne sytuacje życiowe . Mnie mama urodziła w wieku 40 lat i jestem wpadką mama mi tego w twarz nie powiedział ale mój tato tak :) Chociaż już miałam rodzeństwo i to o wiele starsze . Moja siostra urodziła syna wieku 38 lat ponieważ przez wiele lat starała się o nie , moja bratowa urodziła swoje pierwsze dziecko w wieku 33 lat , bo najpierw chciała się spełnić zawodowo znam jeszcze parę przypadków ale te są 3 różne . Dla tego każda kobieta ma plan na siebie i trzeba to uszanować . Może to nie trzyma się tematu moich 20 urodzin ale po prostu pisze na bieżąco z głowy . A więc tak na koniec cieszy mnie to , że jestem młodą mamą .

 

Fałszywa ciekawość ludzi to straszne w dzisiejszych czasach …

09 lut

Fałszywa ciekawość ludzi to straszne w dzisiejszych czasach . Kiedy byłam w ciąży moje ”niby” koleżanki pisały do mnie po prosty się interesowały problem z tym , że jak byłam w szkole to żadna się nie odezwała byłam traktowana jak powietrze . Pod choinkę dostałam od nich paczkę taką małą wprawkę niby z szczerego serca . Teraz jak wróciłam do szkoły znowu żadna się nie odezwie , a tak bardzo zainteresowane mną . Tylko moja przyjaciółka zwracała im uwagę bo bardzo lubiły o mnie gadać niestworzone rzeczy , a to że jestem w szpitalu , a to że już urodziłam. Może to co pisze jest bez sensu i dla większość nudne . Dla mnie to w sumie jest trochę przykre tu się niby interesują , a tak naprawdę po prostu chciały mieć temat do plotek . Osobiście nie rozumiem takich ludzi , nie potrafię zrozumieć jak można być tak fałszywym tu rozmawiają z tobą , a za chwile idą do kogoś innego i gadają to co ty powiedziałeś to jest bez sensu . Jestem osobą która nie przejmuje się za bardzo takimi pierdołami ale to mnie poruszyło i zasmuciło myślałam , że mogę na nie liczyć . A tu okazuję się ,że mogę ufać tylko rodzinie i 2 przyjaciółkom .

Życzę wszystkim żeby nigdy nie w trawili na takie fałszywe  osoby jak ja . Chociaż nie wiem czy to możliwe w dzisiejszych czasach .